_____________________________________________________________________________
Witam :D Za tydzień spodziewajcie się pierwszego rozdziału :)
Rozdziały będą dodawane co tydzień, bądź wcześniej :)
Zachęcam do śledzenia bloga : D
_____________________________________________________________________
Obudził Cię dźwięk budzika, który od razu wybił Cię ze snu. Spojrzałaś na wyświetlacz telefonu była dokładnie 7:15 starczyło Ci to zawsze na umycie się , zjedzenie śniadania , ubrania się i wyjścia do szkoły.
Z domu wszyłaś dokładnie 7:50 , do szkoły szłaś 5 minut dlatego, że zawsze wybierałaś drogę na skróty.
Szłaś przez uliczkę gdy nagle poczułaś, że ktoś za Tobą idzie. Nie przejęłaś się tym ponieważ codziennie ktoś koło Ciebie przechodził, ale ta osoba była dziwna szła dokładnie za Tobą nie zmieniła kierunku .
Więc postanowiłaś zmienić swoją drogie i skręciłaś , myślałaś, że ta osoba pójdzie tamtą drogą którędy zawsze szłaś do szkoły. Niestety tak się nie stało szła dokładnie krok w krok tak jak ty. Zaczęłaś się powoli bać wiec Twoje kroki przybrały tępa osoby za Tobą również. Zaczęłaś biec. Poczułaś, że na kogoś wpadłaś.
- Przepraszam. - Powiedziałaś i chciałaś odejść, ale ta osoba na którą wpadłaś złapała cię za ręce i zawołała chłopaka który szedł całą drogę za Tobą. Domyśliłaś się, że to była ich pułapka
- No to co teraz z nią zrobimy ? - Zapytał jeden drugiego.
- Jeszcze nie wiem . - Uśmiechnął się zadziornie i ścisnął Ci bardziej nadgarstki .
Poczułaś ból , postanowiłaś się z nim poszarpać lecz to było na marne. On był o wiele silniejszy od Ciebie a poza tym miał ze Sobą innego chłopaka , który mógł Cię w każdej chwili uderzyć abyś się uspokoiła.
Wolałaś się uspokoić, żeby przypadkiem nie oberwać.
- Czego ode mnie chcecie ? - Zapytałaś z płaczem w oczach.
- Zabawy skarbie , zabawy . - Odpowiedział drugi. Widziałaś jego uśmiech.
- Himchan może się już nią zajmiemy ? - Powiedział ten, którego zobaczyłaś uśmiech.
Więc ten który trzymał Cię za ręce nazywał się Himchan.
- Zaraz Kai, daj mi się nacieszyć jej strachem. - Zaczęłaś się jeszcze bardziej go bać. Wiedziałaś juz jak obaj mają na imie.
Poczułaś szmatkę, która Himchan przyłożył Ci do ust. Zrobiło Ci się ciemno przed oczami , zemdlałaś
____________________________________________________________________
Następna część za tydzien : ) Może wcześniej :P
____________________________________________________________________


Zapowiada się ciekawie :D czekam z niecierpliwością na następny :3
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńZapraszam za tydzień w środę :D
Czekam na dalszy ciąg ♥♥ *~*
OdpowiedzUsuń